W mych dłoniach szklanka pełna zmarzniętych łez
A na jej dnie osiem złamanych serc
Pierwsze moje, ósme twoje
A między nimi serc obcych sześć
I chyba czegoś tutaj nie, nie rozumiem
Szybko się uczę, ale żyć wciąż nie umiem
Mówili mi: "Śmiej się"
Dzisiaj każą mi płakać
Wczoraj skrzydła ucięli
Dzisiaj każą mi latać
Dziś osiem serc, w szklance na dnie
Przez lodową taflę przedrzeć się chce
Ja szukam ciebie, ty szukasz mnie
A między nami sześć obcych serc
I chyba czegoś tutaj nie, nie rozumiem
Szybko się uczę, ale cierpieć nie umiem
Mówili mi: "Kochaj"
A od tamtej chwili
Sześć obcych serc między nami wrzucili
Dziś osiem serc, w szklance na dnie
Przez lodową taflę przedrzeć się chce
Ja szukam ciebie, ty szukasz mnie
A między nami sześć obcych serc
I może miłość stopi ten lód
A ciepło sprawi, że stanie się cud
Szesnaście połówek połączy się
W osiem szczęśliwie zakochanych serc
Chowam Cię pod posuszkę
i śnię o tym co niby było.
Twój zapach, Twe myśli
i Twoja wielka miłość.
Twój pierścionek na mojej dłoni
błyszczy jak nigdy wcześniej.
Noc się kończy, samotność boli,
czy spotkam Cię jeszcze?
Chowam Cię pod poduszkę,
by nie śnić o tym co było.
Twój zapach, Twe myśli
i ta okłamana miłość.
Smak Twoich ust na moich ustach,
tak gorzki jak nigdy wcześniej.
Mówiłeś "na zawsze" a jednak opuszczasz,
nie ma Cię nawet we śnie.
Ref.:
Lecz nie budź mnie,
mogę nie istnieć,
wciąż kocham Cię!
Nie mów nigdy o nas my,
to tylko ja i tylko Ty!
Zapomnieć chcę,
o wszystkim...
Nasze gwiazdy pogasły,
noc bez siebie już mamy za sobą.
Lecz czas się wtedy zatrzymał,
pokój wciąż pachnie Tobą.
Już za późno bym mogła zapomnieć
i po co to wszystko było?
Zostało mi tylko wiele wspomnieć,
a dla Ciebie to nie była miłość!
Ref.:
I nie budź mnie,
mogę nie istnieć,
wciąż kocham Cię!
Nie mów nigdy o nas my,
to tylko ja i tylko Ty!
Zapomnieć chcę,
o wszystkim...