Dziś opowiem o muzyce
Jak najłatwiej stać się sławnym
Jak najprościej wydać płytę
Trzeba tylko być zabawnym
Jest potrzebny również przebój
Proste słowa, cztery dźwięki
Aby wszyscy mogli nucić
Kiedyś refren tej piosenki
Bejbi aj low ju, bejbi aj mys ju
Bejbi aj nidź ju aj wana kis ju!
W tej piosence są już słowa
Choć tekst nie jest o miłości
No i rytm też jest łatwy
To spodoba sie większości
Bo ten utwór jest przebojem
Proste słowa, cztery dźwięki
Aby wszyscy mogli nucić
Kiedyś refren tej piosenki
Bejbi aj low ju, bejbi aj mys ju
Bejbi aj nidź ju aj wana kis ju!
Zobaczycie moi mili
Ja mam z tego satysfakcję
Będą wszyscy się dziwili
Że już wtedy miałam rację
Że ten utwór jest przebojem
Proste słowa, cztery dźwięki
Aby wszyscy mogli nucić
Kiedyś refren tej piosenki
Bejbi aj low ju, bejbi aj mys ju
Bejbi aj nidź ju aj wana kis ju!
Lodowa kra,skąpana w śniegu,
to właśnie ja.
Dostępna jak północny biegun,
to właśnie ja.
Gdzieś obok ty,
słonecznym żarem
roztapiasz mój zimowy płaszcz....
Już pławię się
twych słów upałem,
na serca chłód receptę masz.
Tak właśnie chcę,
byś wciąż rozpalał,
wszystkie zmysły me,
to trudna sprawa,
wiem,
lecz proszę cię,
byś nie przestawał,
Już dłużej nie mogę,
rozpływam się...
Tak właśnie chcę,
tak właśnie,
tak właśnie chcę. /*2
Byłam jak kwiat,
który w zimowy wieczór,
na szybie twej wyszeptał mróz.
Dziś cały lód, który mnie tak skaleczył,
stapiasz płomieniem twoich ust....
Lecz jeśli kiedykolwiek, ktoś zgasi ogień w tobie
wtedy ja, wiecznym lodem skuje cały ten świat.....
Tak właśnie chcę
tak właśnie
tak właśnie chcę
rozpalaj mnie...
Tak właśnie chcę
tak właśnie
tak właśnie chcę
rozpływam się....
Ubierała się na czarno i lubiła śpiewać
Kochała się w kwiatach motylach i drzewach
Była zawsze szczera i często się śmiała
Choć była ładna przyjaciół nie miała
W zeszycie pisała najskrytsze sekrety
Lecz od śmierci matki przestała niestety
Żyła z ojcem sama choć bił ją czasami
Mówił jesteś nikim i gwałcił nocami
Nie chciała już żyć nie wiedziała po co
Wybaczyła ojcu, że gwałcił ją nocą
Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli
Połykając wszystkie zasnęła powoli
Chce być aniołem umierając śniła
Rozłożyła skrzydła oczy otworzyła
Lecz zobaczyć Boga nie było jej dane
Rzekł ojciec moje dziecko jest odratowane
Nie doszukuj się złych morałów w tej historii
Na jej zakończenie jest wiele teorii
Dostała nową szansę choć chciała być w niebie
Co będzie dalej zależy od Ciebie
Dla mnie zakończenie jest pełne nadziei
Ona się zmieniła Jej ojciec się zmienił
I napiszę ostatnie zdanie w swym zeszycie
Mogło mnie tu nie być choć tak kocham... życie
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1273379%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1273379')