Zamknięta w tym pokoju
z oczyma wpatrującymi się w jeden mały punkt.
Na śniadanie dostaje pocałunek księżyca,
gdzieś za ścianą budzi się mój nowy dzień.
Z marzeń buduje swoją nienawiść,
na ścianach maluje swój dziki gniew.
Za drzwiami słyszę ich słowa i śmiech.
A oni nigdy nie usłyszą mnie!
Siedzę i czekam,
wiara to siła
jest mój własny świat
żyje tylko ja!
Wszytko jest inne
nie istnieje nadzieja
jest mój własny świat
umre tylko ja.
Za oknami noc biała od mrozu
rozpłaszczona na szybach białymi kwiatami,
przez szpare przeciska się światło księżyca
jak kochanek tuli i całuje mnie.
W sukni zielonej błądzę w przestrzeniach
Skazana na ciemność uciekam przez śmierć.
I zdzieram sukienke, ubieram sie w gniew
By wytrwać w tym świecie,
By nie poddać się
Siedzę i czekam,
wiara to siła
jest mój własny świat
żyje tylko ja!
Wszytko jest inne
nie istnieje nadzieja
jest mój własny świat
umre tylko ja.
Jakie to głupie, gdy mówimy, że się znamy
I jakie prawdziwe, że nic poza tym nie mamy
Mija kolejny dzień, a ja wciąż tu jestem
Jutro odejdę już żegnając się szeptem
Nie było łatwo zbudzić się ze snu
Nie będzie łatwo w tragedii rolę grać
I znowu szukać się wśród głów
Nie było łatwo zbudzić się ze snu
Nie będzie łatwo w tragedii rolę grać
I znowu szukać się
Nie myśl kochany, że jesteś pępkiem świata
Wokół którego ja będę się obracać
I nie licz na to, że padnę na kolana
I będę cię prosić, bym mogła zostać do rana
Minęły trzy lata i tysiące słów
A ty nadal nie wiesz kim jestem
Minęły trzy lata i tysiące burz
A ty nadal nie wiesz kim jestem
Minęły trzy lata, osuszyłam łzy
Nie wiem kim jesteś ty...
Kiedyś znałam na wszystko odpowiedź
Myślałam, że świat należy do mnie
Pamiętam Twoje wszystkie pytania
Słowa tak pięknie układał się w zdania
Nie zapomnę jak mówiłaś
Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
Bo lepiej mieć w sercu ranę
Niż kamień zamiast serca
Zanim powrócę
Tam skąd przybywam
Opowiem wam
Moją historię
Zanim ziemia przykryje
Ostatni skrawek drewna
Opowiem wam, opowiem wam
Moją smutną historię
Kiedyś miałam najpiękniejsze marzenia
Nie wiedziałam, że życie jest ulotne
Pamiętam kiedy byłam w Twych ramionach
Gdzie jestem, gdzie jestem, gdzie jest ona
Tylko pustka, twarz starej kobiety
Ten widok gosci w moich lustrach
Moje oczy, moje usta
W moim sercu jest kamień
Zanim powrócę
Tam skąd przybywam
Opowiem wam
Moją historię
Zanim ziemia przykryje
Ostatni skrawek drewna
Opowiem wam, opowiem wam
Moją smutną historię