No tak, szalone dni za sobą już mam
Pełne pułapek wędrówki kocie
Leżenie na ulicy wpatrywanie się w gwiazdy
Kradzione mleko i nieprzespane noce
Ognisko z tobą i ten pierwszy raz
I pierwsze łzy i dotyk samotności
Boża obecność gdy było źle
Niepokój w sercu i zazdrość z miłości
To wszystko przydarzyło się właśnie mnie
Pamiętam prawie wszystkie lane poniedziałki
Kłopoty w szkole i huczne urodziny
Zbyt wczesny powrót rodziców gdy spaliśmy razem
Czy pamiętasz ich miny
Wiem, ktoś już kiedyś śpiewał
Niestety już go wśród nas nie ma
Gdzie są wszyscy moi przyjaciele
Wspomnienia to przecież tak niewiele
Spoglądam czasem w lustro
Czy jestem jeszcze tam
Dlaczego komplikuję sobie całe życie
Przecież im mniej posiadam, tym więcej mam
A teraz tylko gonitwa za szmalem
I nieprzespane noce w obawie o jutro
Ile jesteś wart od życia dostaniesz
Niepotrzebny bagaż zmartwień oraz smutków
Czasem warto zostawić to wszystko
Leżeć na ulicy, wpatrywać się w niebo
Wspominać dni gdy było się wariatem
Nawet mądrzy ludzie robią czasem coś głupiego
Kiedyś znałam na wszystko odpowiedź
Myślałam, że świat należy do mnie
Pamiętam Twoje wszystkie pytania
Słowa tak pięknie układał się w zdania
Nie zapomnę jak mówiłaś
Kochaj całym sercem wszystkich ludzi,
Bo lepiej mieć w sercu ranę
Niż kamień zamiast serca
Zanim powrócę
Tam skąd przybywam
Opowiem wam
Moją historię
Zanim ziemia przykryje
Ostatni skrawek drewna
Opowiem wam, opowiem wam
Moją smutną historię
Kiedyś miałam najpiękniejsze marzenia
Nie wiedziałam, że życie jest ulotne
Pamiętam kiedy byłam w Twych ramionach
Gdzie jestem, gdzie jestem, gdzie jest ona
Tylko pustka, twarz starej kobiety
Ten widok gosci w moich lustrach
Moje oczy, moje usta
W moim sercu jest kamień
Zanim powrócę
Tam skąd przybywam
Opowiem wam
Moją historię
Zanim ziemia przykryje
Ostatni skrawek drewna
Opowiem wam, opowiem wam
Moją smutną historię
W moim mieście pogasły już światła
w całym bloku wszyscy grzecznie śpią
obok monitora szklanka wody,
to energia na całą noc
pisze słowa, których nigdy nie wypowiem
ty je czytasz, bo nie patrzysz w moje oczy
tak naprawde nigdy się nie dowiesz
jak smakują moje usta i jak pachną włosy
Bo ty i ja, anioły dwa
mijamy się każdego dnia
bo ty i ja, to tylko gra
czy skończy się gdy spadnie
pierwsza łza
W moim mieście zapadła znów noc
w całym bloku wszyscy grzecznie śpią
klawiatura sprawna i gotowa
aby znowu kogos oczarować
pisze zdania, których nigdy nie wypowiem
pełne uczuc słowa, wiersze o miłości
tak naprawde nigdy się nie dowiesz
czy po drugiej stronie siedzi anioł a nie człowiek