Jest takie miejsce gdzie
Gdzie można kochać się
I nie wiem, i nie wiem co piekłem, co niebem
Namiętność wciąż trwa
Odpowiedz, odpowiedz, nim sama się dowiem, czy będziesz dziś tam
Są takie chwile wiem
gdy nic nie liczy się
I nie wiem, i nie wiem co piekłem, co niebem
Namiętność wciąż trwa
Odpowiedz, odpowiedz, nim sama się dowiem, czy będziesz dziś tam
Czasem myślę co mam zrobić z życiem swym
Niewiele wiem, niwiele wiem
Może zniknąć gdzieś tak, jak ognia cień
A może nie, a może nie
Wokół siebie tylu różnych ludzi mam
Nienawidzą mnie, nienawidzą mnie
Gdzieś na niebie gwiazda lśni
Lecz nie dla mnie (Nie dla ciebie)
Układanka kończy bajkę, wieje wiatr
Nade mną kat, nade mną kat
Co dzień słyszę słowa, których dość już mam
Już je znam, już je znam
Wyciągnięta dłoń gdzieś znów chowa się
Znów nie czuję jej, nie czuję jej
I marzenia mi umknęły, zamknęły się drzwi
Drzwi zamknęły się
Horoskopy mówią, że ułoży się
Chyba nie mnie, nie chyba nie (Nie mnie)
W życiu tylko jeden cud
Już nie będzie go w wargi gryźć do samej krwi
Z bólu w niebo wyć
Horoskopy mówią, że ułoży się
Chyba nie mnie, nie chyba nie (Nie mnie)
W życiu tylko jeden cud
Już nie będzie go w wargi gryźć do samej krwi
Z bólu w niebo wyć
Krew rozrywa mnie, już nie mieści w żyłach się
Uciekam w sen, uciekam w sen
A za oknem na gitarze zagrał ktoś
Prosząc o grosz, choć o grosz,
Bo nie cofnie się przed ciosem skały moc
Znów ciemna noc, znów ciemna noc
O kamienny bijąc dzień, co się kończy, co kończy się
Horoskopy mówią, że ułoży się
Chyba nie mnie, nie chyba nie (Nie mnie)
W życiu tylko jeden cud
Już nie będzie go w wargi gryźć do samej krwi
Z bólu w niebo wyć
Horoskopy mówią, że ułoży się
Chyba nie mnie, nie chyba nie (Nie mnie)
W życiu tylko jeden cud
Już nie będzie go w wargi gryźć do samej krwi
Z bólu w niebo wyć
Horoskopy mówią, że ułoży się
Chyba nie mnie...
Ubierała się na czarno i lubiła śpiewać
Kochała się w kwiatach motylach i drzewach
Była zawsze szczera i często się śmiała
Choć była ładna przyjaciół nie miała
W zeszycie pisała najskrytsze sekrety
Lecz od śmierci matki przestała niestety
Żyła z ojcem sama choć bił ją czasami
Mówił jesteś nikim i gwałcił nocami
Nie chciała już żyć nie wiedziała po co
Wybaczyła ojcu, że gwałcił ją nocą
Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli
Połykając wszystkie zasnęła powoli
Chce być aniołem umierając śniła
Rozłożyła skrzydła oczy otworzyła
Lecz zobaczyć Boga nie było jej dane
Rzekł ojciec moje dziecko jest odratowane
Nie doszukuj się złych morałów w tej historii
Na jej zakończenie jest wiele teorii
Dostała nową szansę choć chciała być w niebie
Co będzie dalej zależy od Ciebie
Dla mnie zakończenie jest pełne nadziei
Ona się zmieniła Jej ojciec się zmienił
I napiszę ostatnie zdanie w swym zeszycie
Mogło mnie tu nie być choć tak kocham... życie
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D1273379%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten1273379')