To była wczesna jesień
A może była późna
Jesiennych deszczowych dni
I tak przecież nikt nie rozróżnia
Zamykam oczy i spuszczam głowę
Gdy widzę Ciebie przypadkiem
Gdy jestem w miejscach gdzie byliśmy razem
Przystaję i płaczę ukradkiem
Tak widziałam ją
Jesiennym wieczorem pod Twym parasolem
W niebieskiej sukience, nie trzeba mi więcej
Tak widziałam ją
Na Twoich kolanach siedziała do rana
I w Twoje ramiona tak słodko wtulona
I coż mi pozostało z Twoich wielkich małych słów
Jesiennych obietnic że nie znikniesz
Nigdy z moich snów
I ciągle próbóję zapomnieć o wszystkim
Gdy palę Twe fotografie
Gdy jestem w miejscach gdzie bylismy razem
Przystaję i płaczę ukradkiem
Tak widziałam Cię
I chciałam bez słowa Cię znów pocałować
Lecz w Twoje ramiona wtuliła się ona
Tak widziałam Was
I zrozumiałam że miłość przegrała
Zostały wspomnienia, nie będę nic zmieniać
Okrągły zegar wybił godzinę narodzin
Młodzieńcza miłość taka niewinna jak żadna
A jego słońce świeciło gdzieś tam daleko, w oddali
Co w życiu mym się zmieniło, dziś moja dusza się pali
Może to wszystko robię dla Ciebie
I gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz
Może to wszystko polega na tym
By żyć dla kogoś
Smutne serce, karmiła go miłość, a nie,
nie będziesz wiedziała, ile dla niego znaczyłaś
A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały
minął ten czas i słońce, żyć pośród ludzi nie chciało
Może to wszystko robię dla Ciebie
I gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz
Może to wszystko polega na tym
By żyć dla kogoś
Okrągły zegar wybił godzinę śmierci
Czerwone róże, na które lecą łzy
Może to wszystko robię dla Ciebie
I gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz
Może to wszystko polega na tym
By...
Może to wszystko robię dla Ciebie
I gdzieś tam jesteś, i o tym nie wiesz
Może to wszystko polega na tym
By żyć dla kogoś
Żyć dla kogoś /x2
Zostań, to jeszcze nie pora
Zostań choć jeszcze na chwilę
Aż zamigocą radośnie iskry w księżycowym pyle
W tym hotelowym pokoju zachwyćmy się sobą raz jeszcze
Zanim odejdziesz do domu niech zadrży srebrne powietrze
a łzy popyłną cichutko, bo pragnę ciebie zatrzymać
Jak czas zaklęty magicznie, w złocistej kropli bursztynu
Ref.
Uczę się ciebie na pamięć
niecierplwymi palcami, rozpaczliwie na pamięć
Szeroko zamkniętymi oczami czytam zachłannie od nowa
Całego zdanie po zdaniu
Tak, wiem
Już teraz iść pora
choć dwa cienie na ścianie tańczyć chcą dalej uparcie
Czas pędzi nieubłaganie
Zegar wybija rozstanie, nie cofną małej wskazówki
Cudne dwie ćmy zakręcone wokół gorącej żarówki
Zanim się wymkniesz ukradkiem i pęknie tama wezbrana
przytul mnie mocno, raz jeszcze bo wciąż jak opętana
Ref.
Uczę się ciebie na pamięć
niecierpliwymi palcami, rozpaczliwie na pamięć
Szeroko zamkniętymi oczami czytam zachłannie od nowa
Całego zdanie po zdaniu x2
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D884280%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten884280')