Idę wokół mnie ciemność, widzę tylko Ciebie w blasku księżyca
Czuję oddech Twój na ustach, jesteś coraz bliżej, czuję dotyk Twój na moim ciele
Twoje oczy otwarte, spoglądają gdzieś w kierunku innym
Czuję jak oddalasz się ode mnie, biegnę za Tobą, widzę znikasz gdzieś w tej głębi lasu
Tęsknię za Tobą, widzę Ciebie w każdy dzień i w każdą noc
Czekam na dzień, w którym usta Twoje dotkną moich ust
Próbuję zapomnieć te chwile, kiedy bierzesz moją dłoń
Nie wiń mnie za to, że moje myśli ciągle z Tobą są
Twoje włosy delikatne rozwiewa szalejący wkoło wiatr
Biorę Ciebie w swe ramiona, później odrzucam daleko, tak byś nie był ze mną już
Nie mogę już patrzeć na Twoją twarz - me oczy pełne łez
Nie mogę już znieść widoku, który ciągle ze mną jest
Biorę w swe ręce nóż, który dzisiaj wbijam w serce swe
By nie czuć już więcej jak ranisz ciągle bardzo gorzko mnie
Nienawiść jest wkoło mnie!
Jakie to głupie, gdy mówimy, że się znamy
I jakie prawdziwe, że nic poza tym nie mamy
Mija kolejny dzień, a ja wciąż tu jestem
Jutro odejdę już żegnając się szeptem
Nie było łatwo zbudzić się ze snu
Nie będzie łatwo w tragedii rolę grać
I znowu szukać się wśród głów
Nie było łatwo zbudzić się ze snu
Nie będzie łatwo w tragedii rolę grać
I znowu szukać się
Nie myśl kochany, że jesteś pępkiem świata
Wokół którego ja będę się obracać
I nie licz na to, że padnę na kolana
I będę cię prosić, bym mogła zostać do rana
Minęły trzy lata i tysiące słów
A ty nadal nie wiesz kim jestem
Minęły trzy lata i tysiące burz
A ty nadal nie wiesz kim jestem
Minęły trzy lata, osuszyłam łzy
Nie wiem kim jesteś ty...